Usuwanie zalegającej woskowiny wydaje się pozornie prostą czynnością. Stosowanie powszechnie dostępnych środków nie zawsze jest bezpieczne. Wiele rzekomo skutecznych metod domowego czyszczenia uszu może spowodować uszkodzenie błony bębenkowej lub infekcję ucha środkowego. W jaki sposób najlepiej udrożnić przewód słuchowy?

Zalegająca woskowina potrafi być problemem spędzającym sen z powiek. To naturalna substancja tworząca się w kanale słuchowym. Służy ochronie przed drobnoustrojami i chroni ucho przed wodą. Czasami, dla własnego komfortu, zachodzi potrzeba usunięcia woskowiny z ucha. Nie wszystkie zaliczają się do bezpiecznych. Nie zawsze mamy też świadomość, że zbyt częste oczyszczanie przewodów słuchowych doprowadza do nadprodukcji woskowiny. Dlatego warto robić to nie częściej niż raz na tydzień. W każdej sytuacji, usuwania złogów z uszu najbezpieczniej dokonywać pod okiem specjalisty – laryngologa lub otolaryngologa. Co wiemy o obecnych sposobach czyszczenia uszu?

Płukanie przy pomocy domowych roztworów

W sytuacji profilaktycznego usuwania woskowiny, pomocne może się okazać zaaplikowanie kilku kropel dobrze wymieszanego roztworu: 1/2 szklanki ciepłej wody z 1 dużą łyżką soli jodowanej (około 10g). Do aplikacji można użyć specjalnego zakraplacza lub – w przypadku braku takiego pod ręką – kawałka waty, wacika lub patyczka higienicznego do uszu. Podobny efekt, jak przy roztworze soli, uzyskuje się przy roztworze soli fizjologicznej. Również w tym przypadku, należy nanieść kilka kropel roztworu. Niektórzy stosują też ostrożną aplikację destylowanej, letniej wody przy użyciu aplikatora, np. strzykawki. Jednakże, nie zaleca się robienia tego samemu. Powinien to robić tylko laryngolog, kontrolując stan wzroku. Nieostrożność grozi nawet uszkodzeniem wnętrza ucha. Łatwo wtedy o uszkodzenie błony bębenkowej. Wystarczy zbyt silny strumień wody, czy zbyt głębokie osadzenie strzykawki. Szczególnie dotyczy to osób starszych, których błona bębenkowa jest cieńsza z uwagi na wiek.

Inne metody czyszczenia uszu

Niektórzy korzystają z innych metod domowego czyszczenia uszu. Świecowanie uszu, zwane również konchowaniem, polega na aplikacji zapalonej rurki z płótna bawełnianego, lnianego lub innej substancji prosto do wnętrza ucha. Medycyna konwencjonalna nie zaleca jednak świecowania uszu ze względu na możliwości powikłań. Zwolennicy uważają, że jest ona skuteczna również w przypadku szumów usznych, bólów głowy, przeziębień czy zapalenia zatok – nie jest to jednak potwierdzone
w badaniach. Przedostanie się gorącej substancji do ucha stwarza przede wszystkim ryzyko uszkodzenia wnętrza przewodów słuchowych zewnętrznych. Podobnie sprawa ma się z popularnymi patyczkami higienicznymi do czyszczenia uszu, które można kupić w każdym większym sklepie. Nie każdy zdaje sobie sprawę, że patyczki służą głównie oczyszczaniu… małżowiny usznej, a nie jej wnętrza. Zwłaszcza w trzech przypadkach:

  • błona bębenkowa ucha już jest przerwana,
  • pojawia się ból ucha,
  • wypływa z niego jakaś substancja.

W takich sytuacjach konsultacja z laryngologiem jest silnie zalecana.

Krople lub spraye dostępne bez recepty

Nie zawsze dostanie się do specjalisty jest możliwe od razu. Bezpiecznym rozwiązaniem wydaje się wtedy odwiedzenie apteki i zakupienie specjalnego preparatu. Do wyboru jest szeroki zakres produktów, opartych na olejach lub wodzie. W tej sytuacji sprawdzą się środki na bazie olejów roślinnych (np. oleju migdałowym, oleju jojoba, czy oliwie z oliwek), które są bogate w składniki odżywcze i witaminy. Pomocne mogą się okazać środki z ziół o właściwościach antyseptycznych oraz przeciwzapalnych, takich jak rumianek, nagietek czy aloes. Część preparatów zawdzięcza swoje działanie olejkom eterycznym – np. olejkowi z drzewa herbacianego, lawendowemu, goździkowemu, miętowemu, eukaliptusowemu czy cynamonowemu. Najpopularniejszy jest w tym kontekście olejek kamforowy, pozyskiwany z cynamonowca kamforowego. Ma on właściwości rozgrzewające i przeciwbólowe. Osobną kategorię produktów stanowią produkty z glicerolem lub ciekłą parafiną, a także te z dodatkiem łagodzących substancji chemicznych, takich jak acylosarkozynian sodu lub dokuzynian sodu.

Podsumowanie

Ból ucha czy dyskomfort może zdarzyć się z różnych przyczyn. Ważna jest wiedza o tym, jak sprawić sobie ulgę, nie szkodząc. Wizyta w aptece i nabycie preparatu bez recepty, czy różnego rodzaju domowe sposoby nie zastąpią konsultacji ze specjalistą. W AGVITA SONO – Wielkopolskim Centrum Laryngologii, Audiologii i Foniatrii, specjaliści oferują różne sposoby na dbanie o swój słuch i leczenia dolegliwości związanych z uszami, zatokami czy nosem. Powszechnie wiadomo jednak, że lepiej zapobiegać, niż leczyć. Zachęcamy do takiego podejścia.